niedziela, 22 lutego 2015

Eugene Ionesco / "Szaleństwo we dwoje"

ONA: Kiedy byłam mała, byłam dzieckiem. Wszystkie dzieci w moim wieku były także małe. Mali chłopcy, małe dziewczynki. Ale nie wszyscy byli tacy sami. Jedni byli zawsze mniejsi, a inni więksi, jedne dzieci były ciemne, drugie jasne, a były także dzieci ani ciemne, ani jasne. Uczyliśmy się pisać, czytać, rachować. Odejmowania, dzielenia, mnożenia, dodawania. Bo chodziliśmy do szkoły. Niektóre dzieci uczyły się w domu. Niedaleko było jezioro. Były w nim ryby, ryby żyją w wodzie. To nie tak jak my. My nie możemy, nawet kiedy jesteśmy bardzo mali. A przecież moglibyśmy. Dlaczego nie?

ON: Gdybym poszedł do technikum, byłbym inżynierem. Robiłbym różne przedmioty. Skomplikowane przedmioty. Bardzo skomplikowane przedmioty, coraz bardziej skomplikowane, to by uprościło życie. 

ONA: A w nocy spaliśmy. 

E. Ionesco, Szaleństwo we dwoje [w:] Kubuś, czyli uległość, Morderca nie do..., tłum. J. Błoński, J. Kott, A. Tarn, wyd. Mireki, 2004, s. 423.


 photo ionesco_zpsa18d2192.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz