wtorek, 21 kwietnia 2015

Philippe Soupault / Ostatnie noce paryskie

Na jednym z chodników wyznaczyli sobie ponoć spotkania bezżenni masochiści. Pokorny, milczący klub. Parasole czynią z nich tłumy.
- Wie pan - spytała - że to rejon kaw ze śmietanką?

Philippe Soupault, Ostatnie noce paryskie. tłum. A. Taborska, Warszawa, 1999, s. 8.


1 komentarz: